Mowa oczywiście o Konwencji dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę, sporządzonej w Hadze dnia 25 października 1980 r., co do której Niemcy, będące stroną tej konwencji znacznie dłużej niż Polska, mają dużo większe doświadczenie i praktykę.

Jeśli chodzi o liczby, to w 2018 roku odbyło się w okręgu berlińskim 138 postępowań, z których 71 dotyczyło uprowadzeń do Polski, a 67 do Niemiec. Było to najwięcej ze wszystkich krajów, drugim krajem, którego dotyczy mnogość spraw z zakresu Konwencji haskiej jest natomiast Turcja.

Z uwagi na specyfikę niemieckiego prawa rodzinnego, już od początku postępowania bada się, czy rodzice, którzy nie byli małżeństwem, mają oboje władzę rodzicielską, albowiem matka ma władzę rodzicielską zawsze, natomiast potwierdzenia wymaga, czy następczo, po urodzeniu dziecka, władza rodzicielska została przyznana rodzicom wspólnie.

Postępowanie w pierwszej instancji zamyka się w 6 tygodni.

Bezpośrednio po wpływie wniosku o wydanie dziecka w trybie konwencji haskiej Sąd zarządza 2 terminy rozpraw.

Od razu na pierwszy termin zapraszanych jest 2 mediatorów: kobieta i mężczyzna, mówiący w języku rodziców.

Na pierwszym terminie udziela się stronom informacji – że cała procedura dotyczy tylko tego, czy dziecko ma wrócić do kraju, z którego je uprowadzono, a nie z którym z rodziców ma mieszkać.

Jeśli strony przystąpią do mediacji, to działa ona sprawnie. Mediatorzy kosztują ok. 5000 Euro – i mediuje się cały weekend.

Na pierwszym terminie rozprawy – rozmawia się zatem ze stronami tylko o tym, czy będzie mediacja i jakie będą kontakty rodzica, który nie mieszka z dziećmi, w trakcie postępowania, co jest tym ważniejsze, że zazwyczaj po uprowadzeniu kontaktów tych nie ma.

Doświadczenie pokazuje, że ok 1/3 mediacji kończy się sukcesem, bo zostaje nawiązany kontakt i rodzice podejmują współpracę.

Ostateczny termin rozprawy wyznaczany jest 3-4 tygodnie później.

W każdym postępowaniu ustanawiany jest guardian ad litem, którym jest psycholog, nauczyciel, osoba o przygotowaniu socjalnym, która rozmawia ze szkołą, przedszkolem, rodzicami.

W postępowani tym także władza publiczna – tzw. Jugendamt – ma także prawo zgłosić swoją opinię

Przesłuchanie dziecka jest bardzo ważne – obowiązek przesłuchania dziecka dotyczy dziecka od 3 roku życia – i tu orzecznictwo sądowe jest jasne, brak takiego przesłuchania to skuteczna podstawa apelacyjna.

Nie istnieje obowiązek obligatoryjnej profesjonalnej reprezentacji.

Zdarza się natomiast, że organ centralny reprezentuje danego rodzica.

Jednym ze stosowanych rozwiązań praktycznych dotyczących systemu Shengen jest to, że można zablokować możliwość dalszego wyjazdu dziecka – po wyroku pierwszej instancji.Warto podkreślić, że wysłuchanie dziecka to nie dowód w postępowaniu, a życzenia dziecka nie są dla Sądu wiążące. Takie przekonanie płynie z tego, że uznaje się, że dziecko wcale nie musi wiedzieć, co jest dla niego najlepsze. W ustaleniu tego, co jest dla dziecka rzeczywiście najlepsze, pomaga guardian ad litem – ale także on ma tylko głos doradczy, bo to, co naprawdę jest dla dziecka dobre, to nadal decyzja sądu.